|
Talent za 4 zł plus VATPo pierwsze - sama reguła programu jako rozstrzyganego SMSami ma dośc niewiele z talentem - przynajmniej artystycznym - wspólnego. Owszem, talent trzeba mieć -ale do trafienia do ludzi z komórkami , którzy chca zapłacić za wyrażenie swojej opinii w dość mało istotnej dla losów Wszechświata (czy nawet Pcimowa Dolnego) sprawy. I tu wychodzi druga część tego wszystkiego - na szczęście nie wystarczy mieć jakoś popularny głos - ale inteligencję na poziomie celebryty niższego rzędu (słowo celebryta nie iwem dlaczego kojarzy mi się głównie z osobami , które z braku czegokoliwek pozytywnego w swoim charakterze poszukują rozgłosu wynikającego z głupoty a będącego szansa na dalsze istnienie w półswiatkupseudorozrywki), osoby nie pamiętajace nazwiska swojego nauczyciela matematyki już 3 miesiące po maturze, nie potrafiace wyrazić swoich emocji przez bardziej rozbudowane zdanie niż "Bajka!" czy " Nie czaję". Szczytowym przedstawicielem takiego typu uczestnika to Kamil Bednarek - wybrał sobie muzykę przemawiającą do przeciętnego widza z komórką (przynajmniej telefoniczną), ma głos całkiem całkiem - a że jest pusty intelektualnie jakbutleka po dżinie (DŻINIE - nie GINIE - oba te słowa mają swoje znaczenia - całkiem rózne, zainteresowanych znajacych tylko znaczenie alkoholowe odsyłam do baśni z 1001 nocy). I taka intelektualna miernota mało nie wygrała MAM TALENT. A wygrała osoba, która mówiła częstokroć bardziej rozbudowanymi zdaniami od jury, która po prostu chciała sprawdzić czy sie jej uda. I mająća "to coś" - talent nei wyrażony w GŁOSIE li tylko - alew osobowości. No i sto stuleci możemy dyskutować co jest talentem- Kamil ma talent do zachwycania osób, które potrafią pojąć tylko jego język - Magda - trafia do osób znających nieco więcej słów i patrzących na talenty w sposób bardziej szeroki. największym nonsensem było przyznanie nagrody specjalnej dziewczynie w MAM TALENT przez jakąś firmę - poza talentem do ubierania się w sposób wyrazisty i raczej przeciętnym głosikiem tudzież osobowością - niczym się nie wyróżniała. A potem, jak ktoś pisał, takie gwiazdki, co to maja głos a nie rozumieją byc moze nawet o czym śpiewają - chodzą po stacjach kolejwoych bez łowców autografów. Cóż, by zdobyć popularnośc - trzba albo mieć OLBRZYMI TALENT - i sie wybić - albo olbrzymie znajomości by zrobic z nas celebrytę mimo, ż ejsteśmy idiotami ( w jednym ze znanych programów jeden z takich kre.... przepraszam GWIAZDORÓW skierował sobie na przyrodzenie w spodniach wylot gaśnicy. Cóż, wiedza, że rozprężany gaz błyskawicznie się oziębia przesrastał zdolności poruszania się po świecie tego indywiduum - dlatego bardzo pociesznie wyglądał, gdy zdziwony stwierdził, zę mu zimno. Mniej więcej reprezentował poziom dziecka około2 letniego, które nie zdaje sobie sprawy, że jak odkeci kurek i naciśnie przycisk zapalacza to zacznie palić się ogień i bedzie gorąco. Takie osoby powinny być pod nadzorem - a nie samodzielnei robić cokolwiek. Nawe jeśli tym czymś ma być tylko program będący papką dozucia dla mózgów (raczej: móżdżyków) fanów ich programów. Tak czy inaczej - taki program nie ma za zadanie WYLANSOWAĆ kogokolwiek. Z oczywistego załozenia jest to program majacy przyciągnąć wielu ludzi, którzy zechca wyłożyc dodatkowa kasę za oglądanie tego co na ekranie. To tak oczywiste, że jeśli ktoś myśli, ze będzie inaczej - niech straci złudne nadzieje. W najlepszym wypadku dostanie swoje 5 minut. A że prędzej angaż na estradzie dostanie córka 5 rzędnego celebryty niż realny talent - tego twórcy tego typu programów nie mówią. Swoją droga - w MAM TALENT powinny brac udział WYŁĄCZNIE osoby, które nie-śpiewają - a śpiewacy do X-factor. No ale cóż, jakoś inne talenty mniej sa smsodajne... v-64 2011-03-09 14:21:11 skomentuj (0) Powrót do poczatku kliknij tutaj |
||||
|