Dziw.....ku... i inne stowrzenia na scenie p.


Jak nazywamy osobę, która sprzedaje się za korzyści róznego typu, robi to często icoraz bardziej w  zachowaniu widać, że nie o ideę chodzi?
Jak nazywa się osoba opiekujaca sie stadkiem osób sprzedajacych swoją osobę?
Odpowiedź na pierwsze pytanie to zapewne słowo na 'k' lub 'd(zi)'.
Odpowiedź na drugie to zapewne sutener.
popatrzmy na to co sie dzieje.
Ktos rok temu całym sercem był z kimś-tam. Ten ktoś odwrócił sie od niego mniej czy bardziej słusznie. Więc taka osoba spokojnie powiedziała -  mam swoje poglądy, nie zdradze ich, będę działać.
I kilka tygodni mówi  - na pewno nie zdradzę swoich współpracowników.
Ale taka wiernośc może na jesieni spowodować gwałtowny spadek dochodów i wpływów.
Więc ta osoba idzie do naczelnego sutenera, który wszystkich co chca się sprzedać przyjmuje i z nim wchodzi w bliskie kontakty nie bacząc na to, że ma wspólpracować z osobami, które niedawno były absolutnymi wrogami.

Sami chyba stwierdzicie, że to stan skrajnego skur.....nia.

Całe szczescie, że to tylko projekt mojej powieści politic-fiction i nie ma nic wspólnego z życiem w jakimkolwiek kraju na świecie.
Ale czy ktoś mi taką bajkę wyda?
v-64 2011-06-14 09:58:05

skomentuj (0) Powrót do poczatku kliknij tutaj